Dlaczego system grzewczy traci energię, mimo że działa poprawnie? Case study Heathrow Airport
Problematyka: niewidoczne straty energii cieplnej w działających instalacjach
W większości instalacji grzewczych – zarówno w przemyśle, jak i w dużych obiektach infrastrukturalnych – system nie musi być uszkodzony, aby generować straty energii. Pompy pracują, temperatura jest utrzymywana, komfort cieplny zachowany. A jednak koszty energii są wyższe, niż powinny.
Dlaczego?
Ponieważ klasyczne podejście do monitoringu energii koncentruje się na rozliczeniach, a nie na rzeczywistej jakości pracy instalacji.
Najczęstsze problemy to:
brak wiedzy o rzeczywistych przepływach medium,
brak informacji, kiedy system pracuje bez realnego zapotrzebowania,
brak kontroli relacji między przepływem a temperaturą (ΔT),
brak danych w czasie rzeczywistym – reakcja następuje dopiero po analizie raportów.
Efekt? 👉 Straty energii cieplnej powstają dużo wcześniej, niż pojawiają się w zestawieniach kWh.
Dokładnie z takim wyzwaniem zmierzył się zespół techniczny Heathrow Airport – Terminal 4.
Punkt wyjścia: system działa 24/7 i nie można go zatrzymać
Terminal 4 na Heathrow korzystał z systemu grzewczego pracującego na średniotemperaturowej wodzie grzewczej o temperaturze ok. 120°C. W ramach wieloletniego planu modernizacji celem było:
obniżenie temperatury pracy,
poprawa efektywności energetycznej,
zwiększenie bezpieczeństwa instalacji.
Zanim jednak podjęto decyzje projektowe, konieczna była rzetelna ocena rzeczywistej pracy systemu w sezonie grzewczym.
I tu pojawiły się kluczowe ograniczenia:
❌ brak możliwości ingerencji w rurociągi,
❌ brak przestojów (obiekt pracuje 24/7),
❌ brak zgody na cięcie rur i montaż liczników in-line.
Klasyczne metody pomiarowe po prostu nie wchodziły w grę.
Rozwiązanie: bezinwazyjne pomiary przepływu w czasie rzeczywistym
Do realizacji analizy zaangażowano Balfour Beatty, a kluczową rolę odegrały ultradźwiękowe przepływomierze clamp-on firmy Micronics.
Dlaczego właśnie takie rozwiązanie?
montaż bez rozcinania rur,
pomiar na działającej instalacji,
szybka konfiguracja pod średnicę rurociągu,
możliwość długoterminowego logowania danych.
Zastosowane urządzenia umożliwiły ciągły pomiar przepływu podczas normalnej pracy systemu, bez wpływu na funkcjonowanie terminala.
Co ujawniły dane, których wcześniej nie było?
Po raz pierwszy możliwe było spojrzenie na system grzewczy nie przez pryzmat faktur, ale przez pryzmat rzeczywistej eksploatacji.
Analiza danych pokazała m.in.:
okresy, w których energia cieplna krążyła w systemie bez odbioru,
zbyt niskie ΔT – sygnał, że instalacja pracuje poza zakresem optymalnym,
sytuacje, w których przepływ był utrzymywany „na wszelki wypadek”.
To były realne straty energii, które:
nie wynikały z awarii,
nie były widoczne w licznikach energii,
nie pojawiały się w raportach rozliczeniowych.
Największa wartość projektu: progi zamiast raportów
Kluczowym efektem projektu nie był sam pomiar, ale wyznaczenie progów pracy, po których:
dalsza praca systemu zaczyna generować straty energii cieplnej,
utrzymywanie przepływu nie ma uzasadnienia technologicznego ani energetycznego.
Dzięki temu możliwe było:
stworzenie logicznych reguł alarmowych,
reakcja w momencie przekroczenia progu, a nie po miesiącu analizy,
realne wsparcie decyzji operacyjnych i projektowych.
To fundamentalna różnica między:
❌ „monitoringiem zużycia energii”
✅ zarządzaniem efektywnością energetyczną w czasie rzeczywistym
Wniosek: straty energii zaczynają się wcześniej niż w kWh
Case study Heathrow jasno pokazuje:
Straty energii cieplnej zaczynają się na poziomie pracy instalacji, a nie na poziomie rozliczeń.
Ich wykrycie wymaga:
pomiarów w czasie rzeczywistym,
danych o przepływie i temperaturze,
kontekstu technologicznego,
inteligentnego alertowania.
Dopiero wtedy możliwa jest:
realna optymalizacja,
bezpieczna modernizacja,
redukcja kosztów i emisji CO₂ bez ryzyka przestojów.
Co to oznacza dla zakładów przemysłowych i obiektów technicznych?
Jeśli:
system grzewczy „działa, ale jest drogi”,
modernizacja ma być oparta na faktach, a nie założeniach,
nie możesz pozwolić sobie na przestoje,
to bezinwazyjne pomiary + dane w czasie rzeczywistym są punktem wyjścia.
W GLADAN pomagamy dokładnie w tym obszarze: 👉 pokazujemy, jak system naprawdę pracuje, zanim straty pojawią się na fakturze.
Dlaczego system grzewczy traci energię, mimo że działa poprawnie? Case study Heathrow Airport
Problematyka: niewidoczne straty energii cieplnej w działających instalacjach
W większości instalacji grzewczych – zarówno w przemyśle, jak i w dużych obiektach infrastrukturalnych – system nie musi być uszkodzony, aby generować straty energii. Pompy pracują, temperatura jest utrzymywana, komfort cieplny zachowany. A jednak koszty energii są wyższe, niż powinny.
Dlaczego?
Ponieważ klasyczne podejście do monitoringu energii koncentruje się na rozliczeniach, a nie na rzeczywistej jakości pracy instalacji.
Najczęstsze problemy to:
Efekt?
👉 Straty energii cieplnej powstają dużo wcześniej, niż pojawiają się w zestawieniach kWh.
Dokładnie z takim wyzwaniem zmierzył się zespół techniczny Heathrow Airport – Terminal 4.
Punkt wyjścia: system działa 24/7 i nie można go zatrzymać
Terminal 4 na Heathrow korzystał z systemu grzewczego pracującego na średniotemperaturowej wodzie grzewczej o temperaturze ok. 120°C. W ramach wieloletniego planu modernizacji celem było:
Zanim jednak podjęto decyzje projektowe, konieczna była rzetelna ocena rzeczywistej pracy systemu w sezonie grzewczym.
I tu pojawiły się kluczowe ograniczenia:
Klasyczne metody pomiarowe po prostu nie wchodziły w grę.
Rozwiązanie: bezinwazyjne pomiary przepływu w czasie rzeczywistym
Do realizacji analizy zaangażowano Balfour Beatty, a kluczową rolę odegrały ultradźwiękowe przepływomierze clamp-on firmy Micronics.
Dlaczego właśnie takie rozwiązanie?
Zastosowane urządzenia umożliwiły ciągły pomiar przepływu podczas normalnej pracy systemu, bez wpływu na funkcjonowanie terminala.
Co ujawniły dane, których wcześniej nie było?
Po raz pierwszy możliwe było spojrzenie na system grzewczy nie przez pryzmat faktur, ale przez pryzmat rzeczywistej eksploatacji.
Analiza danych pokazała m.in.:
To były realne straty energii, które:
Największa wartość projektu: progi zamiast raportów
Kluczowym efektem projektu nie był sam pomiar, ale wyznaczenie progów pracy, po których:
Dzięki temu możliwe było:
To fundamentalna różnica między:
Wniosek: straty energii zaczynają się wcześniej niż w kWh
Case study Heathrow jasno pokazuje:
Ich wykrycie wymaga:
Dopiero wtedy możliwa jest:
Co to oznacza dla zakładów przemysłowych i obiektów technicznych?
Jeśli:
to bezinwazyjne pomiary + dane w czasie rzeczywistym są punktem wyjścia.
W GLADAN pomagamy dokładnie w tym obszarze:
👉 pokazujemy, jak system naprawdę pracuje, zanim straty pojawią się na fakturze.
Łukasz Głąb
Inżynier sprzedaży i marketingu
+48 882 924 846 | lg@gladan.pl
Ostatnie wpisy
Kategorie